II. Szkoły rządowe 1816-1840
Szkoła Wojewódzka (Departamentowa) 1816-1832,
Gimnazjum Gubernialne 1833-1840
Szkoła Departamentowa zwana od 1819 r. Wojewódzką w Kielcach pierwsza w pełni państwowa szkoła średnia powołana została do życia w roku 1816. Były to czasy, gdy władze oświatowe Królestwa Polskiego reprezentowały kierunek liberalno-demokratyczny. Pracami KR WRiOP kierował wówczas Stanisław Kostka Potocki, człowiek światły, dbający o swobodny i wszechstronny rozwój szkolnictwa. Jednym z jego najbliższych współpracowników był Stanisław Staszic.
Szkoła Departamentowa (Wojewódzka) w Kielcach była jedną z dwunastu działających w Królestwie Polskim pełnych szkół średnich uprawniających do wstępu na uniwersytet. Początkowo, ze względu na istniejącą jeszcze w latach 18161819 szkołę podwydziałową księży komunistów i z powodu braku uczniów do klas wyższych, nie posiadała ona wszystkich oddziałów. Instrukcja KR WRiOP z 20 sierpnia 1816 r. zobowiązywała kierownika nowej placówki oświatowej ks. Andrzeja Polejowskiego do utworzenia na razie tylko III i IV klasy. Liczba klas wzrastała stopniowo. Po likwidacji szkoły podwydziałowej przejęto po niej dwie pierwsze klasy. W roku szkolnym 1817/1818 przybyła klasa V, a najwyższa klasa VI utworzona została w roku 1819/1820. Zgodnie z przepisami klasa VI posiadała dwuletni program nauczania (głównie dla tych, którzy mieli zamiar podjąć studia na uniwersytecie), dlatego pierwsi absolwenci z dyplomami egzaminu maturalnego opuścili szkołę w 1821 r.
Pierwsze lata pracy szkoły należały do trudnych. Brakowało dostatecznej liczby nauczycieli, odpowiednich pomieszczeń (budynek szkoły nie został jeszcze odbudowany po pożarach w czasach Księstwa Warszawskiego), a także podręczników, biblioteki i innych pomocy szkolnych. Dzięki energii ks. A. Polejowskiego, a także wydatnego wsparcia ze strony władz oświatowych Królestwa Polskiego, szkoła kielecka stopniowo nabierała cech niezbędnych dla tego rodzaju placówki.
Realizowany w szkole program nauczania obok przedmiotów humanistycznych, takich jak: religia, język polski, łaciński, francuski, niemiecki, grecki, historia powszechna i Polski, przewidywał także lekcje matematyki fizyki, chemii, historii naturalnej (tak nazywano wówczas nauki przyrodnicze) j ge0grafii. Uczono także rysunków i kaligrafii. Stosowano różnorodne metody nauczania, m.in. uczniowie odbywali zajęcia praktyczne polegające na zdobywaniu umiejętności dokonywania pomiarów powierzchni gruntów (ćwiczenia takie odbywano w ramach geometrii i trygonometrii w podkieleckich wsiach), a także, jak o tym świadczy sprawozdanie z działalności szkoły w 1820 r., na lekcjach fizyki dokonywano doświadczeń na "machinie elektrycznej", butelce lejdejskiej itd. Przykłady te dowodzą, że program nauczania szkół wojewódzkich korespondował z najnowszymi osiągnięciami nauki europejskiej.
Jak głosiły instrukcje programowe, nauka miała dawać uczniom odpowiedni zasób wiadomości oraz kształtować takie cechy osobowości, jak rozsądek, logiczne myślenie i rozum.
Po początkowych kłopotach ze znalezieniem odpowiednich nauczycieli, około 1820 r. skompletowano zespół pedagogów. Przez Szkołę Wojewódzką przewinęło się ich aż 45. W ciągu roku nauczało przeważnie od 11 do 15 osób. Przeszło połowa nauczycieli posiadała pełne wykształcenie uniwersyteckie. Większość legitymowała się dyplomami Uniwersytetu Warszawskiego, a kilku pedagogów przybyło do Kielc prosto po ukończeniu studiów zagranicznych. Byli to: Adrian Krzyżanowski, Wincenty Karczewski, Marek A. Pawłowicz i Łukasz Koncewicz. Trzej pierwsi przebywali w Paryżu, a M. A. Pawłowicz dodatkowo jeszcze we Freibergu. Dalszych kilku nauczycieli kieleckich oczekiwało na stypendia zagraniczne, należeli do nich: Augustyn Frączkiewicz, Florian Zublewicz, Jan Koncewicz i Andrzej Kucharski. Nic też dziwnego, że przed wieloma z nich otwierały się kariery uniwersyteckie. A. Frączkiewicz, A. Krzyżanowski i M. A. Pawłowicz po uzyskaniu doktoratów objęli katedry w Uniwersytecie Warszawskim, a ks. Jan Stanisław Przybylski w Uniwersytecie Jagiellońskim. Dwaj inni nauczyciele J. Koncewicz i F. Zublewicz podjęli prace w Instytucie Politechnicznym.
Pisząc o tym, że tak wielu wybitnych nauczycieli zatrudnionych było w Szkole Wojewódzkiej, pamiętać jednak należy, że ich pobyt w Kielcach ograniczał się z reguły do jednego lub dwu lat i choć był tak krótki, pobudzająco wpływał na życie intelektualne miasta. Ucząc w Szkole Wojewódzkiej nie rezygnowali oni, a także i inni nauczyciele, z pracy naukowej. Warto wymienić, że W. Karczewski przygotował i wydał w Kielcach dwa podręczniki Początki arytmetyki oraz Początki geometrii, nauczyciel Franciszek Makólski opublikował rozprawę z zakresu geologii, natomiast A. Krzyżanowski, Andrzej Radwański, Wincenty Bieliński, Tomasz Kiniorski i Karol Beithel prezentowali swe krótsze rozprawy w corocznie drukowanych sprawozdaniach szkoły.
Niewiele można powiedzieć o stosunku nauczycieli do sytuacji politycznej w Królestwie. Niektórzy z nich swą postawą zapewne budzili zaniepokojenie władz. Kajetana Kopyckiego nawet aresztowano z rozkazu Wielkiego Księcia Konstantego. Represje dotknęły także innego nauczyciela, Tomasza Ujazdowskiego, znanego działacza i badacza regionalnego, wydawcę "Pamiętnika Sandomierskiego".
Pod względem liczby uczniów szkołę kielecką można zaliczyć do typowych placówek w Królestwie Polskim. Przeciętnie liczba uczniów w roku szkolnym wynosiła od 350 do 400. Klasy były dość liczne, czasem nawet siedemdziesięcioosobowe. Zwykle najwięcej uczniów było w klasach II, III, IV. Do klasy VI dochodził już tylko niewielki procent uczniów. Dlatego w ciągu 10 lat patent maturalny w Kielcach uzyskało tylko około 350 absolwentów.
W początkowych latach istnienia Szkoły Wojewódzkiej, gdy w Królestwie dominowały jeszcze tendencje liberalno-demokratyczne, pod względem pochodzenia społecznego przeważali uczniowie wywodzący się ze środowiska mieszczańskiego (33%), potem szlacheckiego (26%) i urzędniczego (20%). Warto odnotować, że prawie 7% stanowili wówczas synowie chłopscy. Pod koniec lat dwudziestych proporcje te uległy zmianie na korzyść dzieci szlacheckich. Większość uczniów zamiejscowych z braku konwiktu w Kielcach, wynajmowała prywatne kwatery. Jak wcześniej, wśród uczniów występowała duża rozpiętość wieku. Na przykład w 1822 roku w klasie II zasiadali obok siebie uczniowie 10 i 23 letni.
Wobec uczniów łamiących regulamin stosowano kary fizyczne. Zarówno w szkole, jak i poza jej murami wychowankowie musieli chodzić w mundurach. Były to uniformy koloru niebieskiego z białymi obwódkami na kołnierzykach i mankietach.
Od wejścia w życie przepisów ułożonych przez tzw. Komitet Nowosilcowa, czyli po roku 1824, wprowadzono specjalny system policyjnego nadzoru nad uczniami. W każdym województwie zatrudniono kuratora szkół, którego zadaniem było czuwanie nad politycznymi i moralnymi postawami młodzieży. Od stycznia 1825 r. obowiązywał przepis, że bez zgody kuratora i księdza prefekta (nauczyciela religii i moralności) żaden z uczniów klasy wyższej nie mógł być promowany.
Wielu wychowanków szkoły z tego okresu zasłużyło się dla kultury narodowej i w życiu społeczno-politycznym. Oto najwybitniejsi: Piotr Sciegienny znany bojownik o wolność i sprawiedliwość społeczną, Stanisław Ropelewski krytyk i literat, Ludwik Królikowski filozof, twórca teorii społeczno-religijnych, Stanisław Malinowski działacz polityczny i pedagog działający na emigracji, Karol Tełiga teolog, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Blisko stu absolwentów Szkoły Wojewódzkiej w Kielcach podjęło studia na Uniwersytecie Warszawskim, przeważnie na wydziałach prawa i administracji oraz lekarskim, wielu też studiowało, mimo istniejących od 1821 r. zakazów, na Uniwersytecie Jagiellońskim.
Tak pomyślny okres w dziejach szkoły przerwały wydarzenia powstania listopadowego. Starsi uczniowie przywitali wybuch powstania w sposób entuzjastyczny. Niewątpliwie duży wpływ na postawę ideową wychowanków mieli nauczyciele Stanisław Borzęcki i Tomasz Wagner, obaj będący członkami kieleckiej filii Towarzystwa Patriotycznego. Część grona pedagogicznego na czele z rektorem ks. A. Polejowskim odnosiła się do powstania niechętnie. Mimo to aż 56 uczniów klas starszych zaciągnęło się w szeregi Pułku Krakusów, który był formowany w Kielcach. Jeden z nich, uczeń klasy VI Henryk Nowowieyski poległ w bitwie pod Iganiami.
Szkoła, zwłaszcza w początkach powstania, była miejscem manifestacji patriotycznych. Na lekcjach czytano gazety z najświeższymi doniesieniami, uroczyście przeniesiono orła polskiego z tzw. gmachu Leonarda i umieszczono go na budynku szkoły. Mimo tych wydarzeń rok szkolny 1830/1831 trwał zgodnie z przepisami do trzeciej dekady lipca.
Upadek powstania i wkroczenie wojsk rosyjskich spowodowały opóŹnienie rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Lekcje wznowiono dopiero w grudniu 1831 r. i to tylko dla uczniów czterech niższych klas, gdyż najstarsze klasy we wszystkich szkołach wojewódzkich w Królestwie Polskim zostały zamknięte. Przeciw aktywnym w czasie powstania nauczycielom S. Borzęckiemu i T. Wagnerowi wszczęto śledztwo, w którego wyniku obaj przestali uczyć w Kielcach.
Koniec roku szkolnego 1831/1832 przyniósł roczną przerwę w działalności szkół wszystkich typów w Królestwie Polskim. Władze polityczne i oświatowe motywowały tę przerwę pracami nad nowym systemem funkcjonowania szkolnictwa. W rezultacie tych prac w jesieni 1833 r. otwarto w Kielcach ośmioklasowe Gimnazjum Wojewódzkie (od 1837 r. zwane Gubernialnym). Program nauczania w gimnazjach dość znacznie różnił się od programu szkół wojewódzkich. Było to spowodowane pierwszymi w historii szkolnictwa Królestwa Polskiego próbami jego rusyfikacji, a także koniecznością wprowadzenia nowych przedmiotów w związku z zamknięciem w Warszawie szkół wyższych uniwersytetu Oraz Instytutu Politechnicznego.
Trzy najwyższe klasy gimnazjum dzieliły się na oddziały: filologiczny i techniczny. W Kielcach zdecydowana większość uczniów wybierała dział techniczny, zapewne z powodu bliskości zakładów górniczych i hutniczych Staropolskiego Okręgu Przemysłowego.
W klasach młodszych do piątej włącznie uczono religii i moralności, języków polskiego, łacińskiego i rosyjskiego, geografii z historią, arytmetyki, geometrii oraz kaligrafii i rysunków. W oddziałach filologicznych (klasy VIVIII) nauczano ponadto języków greckiego, francuskiego lub niemieckiego, historii i statystyki, rozszerzano także wiadomości z języków łacińskiego, rosyjskiego i polskiego w połączeniu z logiką. Uczniowie z oddziału technicznego mieli następujące dodatkowe przedmioty: historia naturalna z technologią, gospodarstwo wiejskie ze statystyką i prawodawstwo.
Pod koniec lat trzydziestych znacznie powiększono tygodniową liczbę godzin języka rosyjskiego kosztem lekcji języka polskiego, a ponadto ukazały się zalecenia, aby historię, geografię Rosji, statystykę i historię powszechną wykładać po rosyjsku. Wykład z zakresu prawodawstwa rozciągnięto także na oddział filologiczny.
Obowiązujące wówczas programy nauczania świadczyły, że władze oświatowe zdecydowanie chciały zerwać z liberalno-demokratycznymi tradycjami szkoły średniej sprzed powstania. Wycofano większość obowiązujących dotąd podręczników, a ponieważ brakowało nowych, nauczyciele byli zmuszeni zastępować je dyktowaniem wykładów.
Kadra nauczycielska dotknięta represjami popowstaniowymi nie miała w swym składzie już tak wielu wybitnych indywidualności. Gimnazjum kieleckim w latach 18331835 kierował Kajetan Kwiatkowski (17691852), historyk, publicysta i bibliofil, wybitny znawca epoki króla Władysława IV, ale już wówczas człowiek stary, "dosługujący" w Kielcach emerytury. Należy także pamiętać, że zgodnie z przepisami dyrektor gimnazjum musiał także sprawować nadzór nad szkółkami elementarnymi w dwóch najbliższych obwodach i w związku z tymi funkcjami administracyjnymi był zwolniony od prowadzenia zajęć dydaktycznych.
Następcą K. Kwiatkowskiego został Jan Zagórski, były pułkownik wojsk polskich i rosyjskich. Ta nieco zaskakująca nominacja nie była wówczas w Królestwie Polskim wyjątkowa. Oficerów oddelegowano również na dyrektorów gimnazjum w Radomiu, Lublinie, Łukowie, Łomży i Warszawie. Niektórzy z nich byli rodowitymi Rosjanami. Mieli oni za zadanie zaprowadzenie "ładu" w szkołach i wzmożenie rusyfikacji. Zastępcą J. Zagórskiego był inspektor Jan Krzywicki, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, który "wysłużył" sobie to stanowisko gorliwie pracując przy ekspediowaniu do Petersburga łupów wojennych zbiorów warszawskich bibliotek naukowych.
Wśród nauczycieli poziomem naukowym i dydaktycznym wyróżniali się: znany nam już J. Koncewicz, Stanisław Szauman absolwent Uniwersytetu Wileńskiego, Karol Beithel póŹniejszy dyrektor gimnazjum w piotrkowie, Konstanty Rewoliński pracujący wówczas nad podręcznikami do gramatyki języka polskiego, które ukazały się drukiem w latach czterdziestych. Ciekawą i wybitną postacią był dr Jan Kłodziński, przedstawiciel kieleckiej palestry wykładający w ramach godzin zleconych prawodawstwo. Na podstawie tych wykładów wydał w Warszawie, już po opuszczeniu Kielc w 1842 r., Encyklopedię i metodologię wiadomości prawnych, dzieło wartościowe, choć przez współczesnych dość ostro krytykowane.
W gimnazjum kieleckim pojawili się także pierwsi nauczyciele Rosjanie. Przez szkołę przewinęło się ich sześciu, wszyscy o dość niskich kwalifikacjach naukowych i pedagogicznych żaden nie posiadał ukończonych studiów uniwersyteckich, a niektórzy, np. Ignacy Janowski, nie mieli nawet ukończonej szkoły średniej.
Osłabła intensywność i jakość prac naukowych nauczycieli. Publikowane lub wygłaszane przez nich na zakończenie roku szkolnego referaty stały na znacznie niższym poziomie niż w okresie poprzednim.
Liczba uczniów w gimnazjum w Kielcach była niezbyt duża i wynosiła od 230 do 350 rocznie. Pod względem pochodzenia społecznego przeważali synowie urzędników i szlachty (według danych z 1839 r. stanowili oni 70% ogółu), mniej było dzieci mieszczan (18%) i chłopów (12%). Spadek liczby uczniów pochodzenia mieszczańskiego tłumaczyć należy rezultatem zabiegów władz zaborczych mających na celu stworzenie z tego typu szkół instytucji przeznaczonych wyłącznie dla warstw uprzywilejowanych. Synów urzędników państwowych zwalniano z opłat za naukę.
Struktura systemu szkolnego zamykała przed młodzieżą z Królestwa Polskiego drogę do dalszego kształcenia. Tylko nieliczni absolwenci gimnazjum kieleckiego podejmowali naukę w pomaturalnych zakładach naukowych: Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego w Marymoncie, na dwuletnich Kursach Prawa przy Gimnazjum Gubernialnym w Warszawie, czy wreszcie na Kursach Dodatkowych Pedagogicznych w Warszawie. Wielu uczniów wybierało karierę duchowną, kilku z nich doszło do wysokich godności kościelnych: Kazimierz Wnorowski został pod koniec życia biskupem lubelskim, Tomasz Kuliński biskupem kieleckim, a Walenty Witkowski, znany regionalista i zbieracz pamiątek narodowych był kanonikiem.
Życie codzienne uczniów normowały bardzo surowe, wydane w 1834 roku, przepisy o karności szkolnej. Głównym środkiem wychowawczym miały być kary, w tym chłosta. Intencją władz zaborczych było także °graniczenie wpływu rodziców na proces wychowania, ponieważ uważano, że atmosfera domu rodzinnego wpłynęła m. in. na tak masowy udział Uczniów w powstaniu listopadowym.
Kary przewidziane przepisami były przez kierownictwo gimnazjum kieleckiego z całą gorliwością stosowane. Obok pospolitych wykroczeń wieku chłopięcego i młodzieńczego bitek, wagarów, ucieczek z lekcji, papierosów, gry w karty, a nawet picia alkoholu, pojawiały się też wykroczenia o charakterze politycznym. Uczniowie potajemnie czytywali zabronione książki Adama Mickiewicza, Felicite Lamennais'a, L'historie du Jacobinisme, przepisywane ręcznie wiersze, m.in. Gustawa Ehrenberga. Ponadto pod wpływem krajowych i emigracyjnych organizacji niepodległościowo-rewolucyjnych tworzyli konspiracyjne kółka.
Pierwsze takie kółko powstało pod wpływem emisariuszy Stowarzyszenia Ludu Polskiego przybyłych z Krakowa w roku 1836/1837. Należało do niego kilkunastu uczniów klas najstarszych, a kierowali nim m.in. Atanazy Haenel i Antoni Mikułowski. Ten ostatni chciał w 1838 r. uciekać za granicę, ale został zatrzymany, a władze szkoły sprawę zatuszowały. Rok póŹniej, gdy członkowie pierwszego kółka ukończyli już szkołę, powstał nowy spisek, tym razem założony przez uczniów klas młodszych, głównie III i IV. Nie posiadali oni chyba zbyt ścisłych związków ze Stowarzyszeniem Ludu Polskiego, a pobudek ich czynów należało szukać raczej w lekturze awanturniczych książek o Rinaldo Rinaldinim. Dwaj z nich Aleksander Bełkowski, syn zamożnego aptekarza z Kielc i Konstanty Drotkiewicz w początkach lutego 1839 r. podjęli próbę ucieczki za granicę, ale w drodze zostali schwytani. Wdrożone śledztwo początkowo prowadzone w gimnazjum, potem przejęte przez władze policyjnowojskowe doprowadziło do załamania psychicznego młodych konspiratorów. Szczególnie obszerne zeznanie złożył jeden z organizatorów kółka, Adam Kłossowski. Spowodowało to dalsze aresztowania. Władze wykryły wówczas także działalność poprzedniej organizacji. Ostateczny wyrok (póŹniej złagodzony) skazywał kilkunastu, przeważnie nieletnich spiskowców, na zesłanie na Sybir lub pobyt w twierdzy. Kilku z nich pozostawało na zesłaniu do końca lat pięćdziesiątych. O wszystkich szczegółach śledztwa informowany był namiestnik I. Paskiewicz i osobiście car Mikołaj I.
Powiązania gimnazjum w Kielcach z ruchem spiskowym w Krakowie i łatwość takich kontaktów skłoniły władze carskie do drastycznych decyzji. Z końcem roku szkolnego 1839/1840 Gimnazjum Gubernialne w Kielcach zostało zamknięte, a pozostałe po nim fundusze, sprzęty i pomoce naukowe przekazano innym placówkom oświatowym. W ten sposób z pobudek politycznych Kielce zostały pozbawione na cztery lata szkoły średniej.